Za nami majowy dwudniowy Zjazd Rodzin Adopcyjnych, w którym wzięło udział w sumie 120 osób – rodziny z dziećmi, zaproszeni goście, pracownicy Ośrodka i wolontariusze. To był niezwykle twórczy i dynamiczny, pełen dobrych spotkań i rozmów wspólny czas! Od strony duchowej towarzyszyli nam ks. Maciej Małyga, biskup pomocniczy Archidiecezji Wrocławskiej i ks. Przemysław Vogt, Diecezjalny Duszpasterz Rodzin. Wykład i warsztaty dla rodziców adopcyjnych poprowadziła dla nas Izabela Chlewińska, tancerka, choreografka, performerka, badaczka ruchu, pedagog i terapeutka współpracująca m.in. z rodzinami adopcyjnymi w ramach Fundacji Doktora Liszcza.
Naszym Gościom i Uczestnikom – serdecznie dziękujemy!
Załączamy kilka wypowiedzi uczestników:
Jeśli chodzi o Zjazdy Rodzin Adopcyjnych, to my ogromnie żałujemy, że tak późno zaczęliśmy na nie jeździć. To wspaniała inicjatywa. Mieliśmy możliwość spotkać się z parami z naszego kursu, wymienić doświadczeniami, poznać nowe osoby. Po kursie kontakt z wieloma się urwał, a przez zjazd mogliśmy odnowić niektóre relacje. Dzieci też zawsze świetnie się bawią. Wiktor wymienił się numerami z jednym chłopcem i do dzisiaj do siebie dzwonią. Co prawda z reguły umawiają się, by razem grać na komputerze, ale jednak kontakt utrzymują. Przy następnym zjeździe na pewno będą chcieli się spotkać. Dzieci widzą, że nie są jedynymi adoptowanymi. Przekonaliśmy się także, jak ważne jest, by od samego początku rozmawiać o adopcji. Dla naszych szkrabów jest to coś normalnego, z czym wzrastali od zawsze. Podczas zjazdu poznaliśmy ojca, który poinformował swojego syna, że jest adoptowany dopiero, gdy skończył 7 lat. Opowiadał, że chłopiec nie może się z tym pogodzić i co jakiś czas mu to wypomina, dlatego postanowił przyjechać z nim na zjazd, by pokazać, że takich dzieci jest więcej i wcale nie muszą czuć się gorsze. Zjazdy są potrzebne i dla rodziców i dla dzieci. Organizowane podczas spotkań warsztaty zawsze są niezmiernie ciekawe i wnoszą coś nowego. Jeśli tylko będziemy mieli możliwość, będziemy się na nich stawiać.
Rodzice adopcyjni
Zjazd Rodzin Adopcyjnych jest wspaniałą inicjatywą, bardzo liczę na podobne spotkanie w przyszłym roku, myślałam, czy można byłoby coś ulepszyć, ale w mojej ocenie spotkanie było rewelacyjne i jedyne, co bym ewentualnie zmieniła to miejsce na nieco bliższe do Wrocławia.
Rodzice adopcyjni
Pojechaliśmy na Zjazd Rodzin Adopcyjnych mimo pewnych obaw — i już wiemy, że było warto! Spotkanie przerosło nasze oczekiwania. Szczególne wrażenie zrobił na nas fantastyczny wykład oraz warsztat nt. nerwu błędnego prowadzony przez Panią Izabelę Chlewińską – pełen mądrości i praktycznych wskazówek. Zwrot "puknij się w głowę" nabrał zupełnie innego znaczenia ;-) Dzieci miały zapewnioną świetną zabawę, a my – dorośli – mogliśmy w tym czasie porozmawiać z innymi rodzicami, podzielić się doświadczeniami, a także zwyczajnie – poczuć się zrozumiani. Synek jeszcze długo potem opowiadał, że "był na adopcji i poznał kolegę". Wzruszający był także udział księdza biskupa Macieja Małygi - każdej rodzinie udzielił indywidualnego błogosławieństwa i tak po prostu był z nami przez większość dnia. To był wyjątkowy czas, który pokazał nam, jak ważne i wspierające są takie spotkania. Bardzo żałujemy, że zdecydowaliśmy się tylko na jednodniowy udział. Do zobaczenia następnym razem – tym razem na dłużej!
Rodzice adopcyjni
Co roku jeździmy na zjazdy Rodzin Adopcyjnych z naszym Ośrodkiem – które cała nasza trójka uwielbia. Poznajemy tam super ludzi a nasza córeczka ma tam już swoich przyjaciół.