{"id":1325,"date":"2025-11-21T15:02:13","date_gmt":"2025-11-21T14:02:13","guid":{"rendered":"https:\/\/adopcja.wroclaw.pl\/?page_id=1325"},"modified":"2026-03-30T16:51:30","modified_gmt":"2026-03-30T15:51:30","slug":"nasza-historia","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/adopcja.wroclaw.pl\/?page_id=1325","title":{"rendered":"&#8222;Nasza historia&#8221;"},"content":{"rendered":"\n<pre class=\"wp-block-preformatted has-ibm-plex-serif-font-family has-medium-font-size\" style=\"text-transform:none\">Jestem mam\u0105 adopcyjn\u0105 tr\u00f3jki dzieci, dw\u00f3ch syn\u00f3w i jednej c\u00f3rki. Nasza historia jest dosy\u0107<br>d\u0142uga, ale pragn\u0119 si\u0119 ni\u0105 podzieli\u0107, poniewa\u017c ka\u017cda z adopcji by\u0142a inna i przynios\u0142a nam r\u00f3\u017cne<br>do\u015bwiadczenia. <br><br>Pierwszy raz w O\u015brodku Adopcyjnym pojawili\u015bmy si\u0119 w 2014 roku. Nie by\u0142a to \u0142atwa<br>decyzja, cho\u0107 ju\u017c w narzecze\u0144stwie rozmawiali\u015bmy o adopcji. Planowali\u015bmy dwoje biologicznych<br>dzieci i jedno adoptowane. Niestety, szybko okaza\u0142o si\u0119, \u017ce nasze plany nie znajduj\u0105 odzwierciedlenia<br>w rzeczywisto\u015bci. Po \u015blubie starali\u015bmy si\u0119 o dziecko przez d\u0142ugie miesi\u0105ce, kt\u00f3re zamienia\u0142y si\u0119 w lata.<br>Zacz\u0119li\u015bmy szuka\u0107 pomocy u\u00a0r\u00f3\u017cnych specjalist\u00f3w, przeszli\u015bmy mas\u0119 bada\u0144 i zabieg\u00f3w. Nikt nie<br>znalaz\u0142 \u017cadnej przyczyny, a nasza rodzina dalej si\u0119 nie powi\u0119ksza\u0142a. W ko\u0144cu ponownie zacz\u0119li\u015bmy<br>rozmawia\u0107 na temat adopcji. Po 5 latach bezskutecznych stara\u0144, troch\u0119 niepewni, lecz pe\u0142ni nadziei<br>udali\u015bmy si\u0119 na pierwsz\u0105 rozmow\u0119 do O\u015brodka Adopcyjnego. By\u0142 pa\u017adziernik 2014 roku. W\u00a0O\u015brodku<br>dowiedzieli\u015bmy si\u0119, \u017ce wolne miejsca na kurs dla kandydat\u00f3w na rodzic\u00f3w adopcyjnych s\u0105 we<br>wrze\u015bniu przysz\u0142ego roku. W mi\u0119dzyczasie rozpocz\u0119li\u015bmy procedur\u0119 zwi\u0105zan\u0105 z gromadzeniem<br>dokument\u00f3w, pierwszymi rozmowami psychologiczno \u2013 pedagogicznymi w O\u015brodku. Pomy\u015bla\u0142am ze<br>smutkiem, \u017ce przed nami kolejny rok czekania. Nie pozosta\u0142o nam nic innego jak stara\u0107 si\u0119 dalej i po<br>prostu czeka\u0107. To by\u0142 d\u0142ugi, nudny rok. Nic nowego nie wydarzy\u0142o si\u0119 w naszym \u017cyciu. <br><br>W ko\u0144cu otrzymali\u015bmy d\u0142ugo wyczekiwane zaproszenie i wkr\u00f3tce nasz \u015bwiat wywr\u00f3ci\u0142 si\u0119 do g\u00f3ry nogami.<br>Samo szkolenie w O\u015brodku Adopcyjnym wspominam bardzo mi\u0142o. Poznali\u015bmy wspania\u0142ych<br>ludzi, du\u017co si\u0119 dowiedzieli\u015bmy nie tylko o procedurach i potrzebach dzieci, ale tak\u017ce o sobie. Dla nas<br>by\u0142a to pewnego rodzaju terapia ma\u0142\u017ce\u0144ska. Bardzo zbli\u017cyli\u015bmy si\u0119 z\u00a0m\u0119\u017cem do siebie i nauczyli\u015bmy<br>wi\u0119cej ze sob\u0105 rozmawia\u0107. W mi\u0119dzyczasie odbyli\u015bmy tak\u017ce kurs dla rodzin zast\u0119pczych, gdy\u017c<br>brali\u015bmy pod uwag\u0119 adopcj\u0119 noworodka. Obie kwalifikacje uzyskali\u015bmy w grudniu 2015 roku. <br>Je\u015bli chodzi o oczekiwania dotycz\u0105ce dziecka, p\u0142e\u0107 nie mia\u0142a dla nas znaczenia, g\u00f3rn\u0105 granic\u0119 wieku<br>okre\u015blili\u015bmy - do 5 lat.<br><br>Na telefon nie musieli\u015bmy d\u0142ugo czeka\u0107. Ju\u017c po 3 miesi\u0105cach od kwalifikacji dowiedzieli\u015bmy<br>si\u0119 o narodzinach ch\u0142opczyka, kt\u00f3rego mama zostawi\u0142a w szpitalu. Um\u00f3wili\u015bmy si\u0119 na spotkanie, by<br>pozna\u0107 bli\u017cej jego histori\u0119 oraz dowiedzie\u0107 si\u0119, kiedy mogliby\u015bmy go zobaczy\u0107 i zabra\u0107 do domu.<br>Karta dziecka niewiele nam m\u00f3wi\u0142a, ale w g\u0142\u0119bi serca czu\u0142am, \u017ce to nasz syn. Ku naszemu<br>zaskoczeniu, ch\u0142opca mieli\u015bmy zabra\u0107 ju\u017c dwa dni p\u00f3\u017aniej. Najbardziej niesamowite by\u0142o to, \u017ce<br>dok\u0142adnie za dwa dni wypada\u0142y moje urodziny. Czy\u017c mog\u0142am wyobrazi\u0107 sobie pi\u0119kniejszy prezent?<br>Mieli\u015bmy tak naprawd\u0119 tylko jeden dzie\u0144 na przygotowanie si\u0119 do przyj\u0119cia nowonarodzonego<br>dziecka. Pami\u0119tam jak na kt\u00f3rym\u015b ze spotka\u0144, m\u00f3wiono nam, aby wcze\u015bniej poczyta\u0107 opinie na temat<br>w\u00f3zk\u00f3w, fotelik\u00f3w samochodowych, smoczk\u00f3w, butelek i innych potrzebnych rzeczy, \u017ceby mie\u0107 ju\u017c<br>list\u0119 wybranych modeli, tak na wszelki wypadek. Oczywi\u015bcie my nic nie mieli\u015bmy przygotowane i nie<br>mieli\u015bmy poj\u0119cia, na co dok\u0142adnie zwraca\u0107 uwag\u0119 przy kupnie tych akcesori\u00f3w. Do tej pory nie wiem,<br>jak w ten jeden dzie\u0144 uda\u0142o nam si\u0119 zgromadzi\u0107 ca\u0142\u0105 potrzebn\u0105 wyprawk\u0119.<br><br>Nasze pierwsze spotkanie to jeden z najbardziej wyj\u0105tkowych dni w moim \u017cyciu. Moje<br>najpi\u0119kniejsze urodziny! Ko\u0144czy\u0142am wtedy dok\u0142adnie 29 lat, a nasz syn mia\u0142 dopiero 9 dni. Cho\u0107 nie<br>wiedzieli\u015bmy jeszcze, jak wygl\u0105da, nasza rado\u015b\u0107 zdecydowanie dominowa\u0142a nad obaw\u0105 przed<br>nieznanym. Ch\u0142opiec okaza\u0142 si\u0119 prze\u015blicznym niemowl\u0119ciem z bujn\u0105 czupryn\u0105. Nie mia\u0142am<br>w\u0105tpliwo\u015bci, \u017ce to nasze dziecko. Nie potrafi\u0119 opisa\u0107 jak bardzo by\u0142am wtedy szcz\u0119\u015bliwa, gdy pierwszy<br>raz mog\u0142am wzi\u0105\u0107 je w ramiona. Piel\u0119gniarka pokaza\u0142a nam jak zmienia\u0107 pieluszk\u0119 oraz przekaza\u0142a<br>wszystkie zalecenia odno\u015bnie karmienia i piel\u0119gnacji niemowl\u0105t. Musz\u0119 przyzna\u0107, \u017ce mimo braku<br>do\u015bwiadczenia, sz\u0142o mi naprawd\u0119 dobrze i wiele rzeczy robi\u0142am instynktownie. Czu\u0142am si\u0119 taka dumna<br>jako mama. Oczywi\u015bcie co jaki\u015b czas pojawia\u0142y si\u0119 chwile zw\u0105tpienia, zm\u0119czenia, poczucia, \u017ce jednak<br>nie spe\u0142niam si\u0119 tak, jak powinnam. Wtedy z pomoc\u0105 przychodzi\u0142 m\u00f3j m\u0105\u017c, kt\u00f3ry powtarza\u0142, \u017ce jestem<br>najlepsz\u0105 mam\u0105 na \u015bwiecie.<br><br>Pocz\u0105tkowo byli\u015bmy rodzin\u0105 zast\u0119pcz\u0105 dla ch\u0142opca, gdy\u017c jego biologiczna mama przez 6<br>tygodni mia\u0142a jeszcze prawo do zmiany decyzji. Byli\u015bmy tego \u015bwiadomi, jednak realnie \u017cadne z nas<br>nie bra\u0142o takiego scenariusza pod uwag\u0119. Takie sytuacje zdarza\u0142y si\u0119 niezwykle rzadko. Jednak po<br>kilku tygodniach wsp\u00f3lnego szcz\u0119\u015bcia, otrzymali\u015bmy telefon z O\u015brodka Adopcyjnego z informacj\u0105, \u017ce<br>mama biologiczna prosi o spotkanie z synem, by m\u00f3c si\u0119 z nim ostatecznie po\u017cegna\u0107. To by\u0142 szok.<br>Pomy\u015bla\u0142am, \u017ce je\u015bli ona we\u017amie w ramiona to prze\u015bliczne male\u0144stwo, to ju\u017c nam go nie odda. W dniu<br>spotkania byli\u015bmy k\u0142\u0119bkiem nerw\u00f3w. Na szcz\u0119\u015bcie w ostatniej chwili kobieta odwo\u0142a\u0142a je i zrzek\u0142a si\u0119<br>praw rodzicielskich. Odetchn\u0119li\u015bmy z ulg\u0105, jednak jeszcze przez kilka miesi\u0119cy \u017cyli\u015bmy <br>w niepewno\u015bci, poniewa\u017c mama musia\u0142a potwierdzi\u0107 swoj\u0105 decyzj\u0119 w s\u0105dzie. Co jaki\u015b czas wyznaczano<br>kolejne rozprawy, a ona si\u0119 nie stawia\u0142a. Nie mogli\u015bmy by\u0107 pewni, \u017ce synek nie zostanie nam<br>odebrany. Dopiero po 5 miesi\u0105cach nasza sytuacja si\u0119 ustabilizowa\u0142a. Mama biologiczna zrzek\u0142a si\u0119<br>praw rodzicielskich przed s\u0105dem, a my mogli\u015bmy rozpocz\u0105\u0107 proces adopcyjny. Tu wszystko posz\u0142o ju\u017c<br>bardzo szybko i za kilka tygodni byli\u015bmy pe\u0142noprawnymi rodzicami naszego dziecka.<br><br>Nasz synek okaza\u0142 si\u0119 bardzo radosnym, \u017cywio\u0142owym i energicznym dzieckiem. Wsz\u0119dzie<br>by\u0142o go pe\u0142no. Lubi\u0142 d\u0142ugo spa\u0107, wi\u0119c nie mog\u0142am narzeka\u0107 na nieprzespane noce. Do\u015b\u0107 p\u00f3\u017ano zacz\u0105\u0142<br>m\u00f3wi\u0107 i zg\u0142asza\u0107 swoje potrzeby fizjologiczne. Obecnie ma 9,5 roku i\u00a0buzia mu si\u0119 nie zamyka.<br>Chodzi do trzeciej klasy, jest ciekawy \u015bwiata, lubi gra\u0107 w pi\u0142k\u0119 no\u017cn\u0105. Ma problemy z koncentracj\u0105, ale<br>do\u015b\u0107 dobrze radzi sobie w szkole. Nie lubi czyta\u0107, potrzebuje wi\u0119cej czasu, by zapami\u0119ta\u0107 tekst, ale<br>\u015bwietnie liczy i szybko biega. To bardzo zdolny ch\u0142opak. Pracujemy nad nim. Jeste\u015bmy pod kontrol\u0105<br>poradni logopedycznej, bo zdarzaj\u0105 mu si\u0119 epizody j\u0105kania, ale powoli wychodzimy na prost\u0105. Jest<br>lubiany przez r\u00f3wie\u015bnik\u00f3w oraz uwa\u017cany za dobrego i \u017cyczliwego koleg\u0119. Najbardziej cieszy mnie to,<br>\u017ce nadal lubi si\u0119 do nas przytula\u0107 i nie boi si\u0119 m\u00f3wi\u0107 \u201ekocham\u201d.<br><br>Po 3 latach od pierwszej adopcji zacz\u0119li\u015bmy powa\u017cnie my\u015ble\u0107 o rodze\u0144stwie dla naszego<br>syna. On sam, gdy zacz\u0105\u0142 lepiej m\u00f3wi\u0107, domaga\u0142 si\u0119 braciszka. Gdy sko\u0144czy\u0142 3,5 roku po raz drugi<br>udali\u015bmy si\u0119 do O\u015brodka Adopcyjnego. Wystarczy\u0142o wype\u0142nienie kwestionariuszy z pedagogiem,<br>uaktualnienie dokument\u00f3w, jedno spotkanie z psychologiem i jedna wizyta domowa. Bardzo szybko<br>uzyskali\u015bmy kwalifikacj\u0119. P\u0142e\u0107 drugiego dziecka r\u00f3wnie\u017c nie mia\u0142a dla nas znaczenia, cho\u0107 synek<br>zg\u0142asza\u0142 Paniom, \u017ce chce brata. Domy\u015blali\u015bmy si\u0119, \u017ce czas oczekiwania na drugie dziecko mo\u017ce by\u0107<br>d\u0142u\u017cszy, jednak nie spodziewali\u015bmy si\u0119, \u017ce b\u0119dzie to trwa\u0142o a\u017c 2 lata. Co jaki\u015b czas m\u0105\u017c dzwoni\u0142 do<br>O\u015brodka i\u00a0przypomina\u0142 o naszej gotowo\u015bci, ale ci\u0105gle s\u0142yszeli\u015bmy, \u017ce mamy uzbroi\u0107 si\u0119 w cierpliwo\u015b\u0107.<br>W mi\u0119dzyczasie wybuch\u0142a pandemia i wszystko zosta\u0142o zawieszone. O\u015brodek pracowa\u0142 tylko zdalnie,<br>w Domach Dziecka nie by\u0142o odwiedzin. To by\u0142 ci\u0119\u017cki czas, cho\u0107 rado\u015b\u0107 z syna nam go<br>rekompensowa\u0142a.<br><br>Po dw\u00f3ch latach od drugiego zg\u0142oszenia si\u0119 do O\u015brodka, w kwietniu 2021 roku, w ko\u0144cu otrzymali\u015bmy telefon<br>z informacj\u0105 o kolejnym dziecku. By\u0142a to 1,5 roczna dziewczynka, od roku przebywaj\u0105ca w Domu<br>Dziecka. Pami\u0119tam jak po tej wiadomo\u015bci rozp\u0142aka\u0142am si\u0119 ze szcz\u0119\u015bcia i nie mog\u0142am doczeka\u0107 si\u0119<br>pierwszego spotkania. Tu procedura by\u0142a troszk\u0119 inna. Noworodka mogli\u015bmy od razu zabra\u0107 do domu.<br>W przypadku starszego dziecka, potrzebowali\u015bmy kilku spotka\u0144, by nawi\u0105za\u0107 z nim jak\u0105\u015b wi\u0119\u017a, zanim<br>trafi do naszej rodziny.<br><br>By\u0142am przekonana, \u017ce nasze pierwsze spotkanie b\u0119dzie podobne emocjonalnie do spotkania<br>z synem. Okaza\u0142o si\u0119 zupe\u0142nie inaczej. Zobaczy\u0142am przestraszon\u0105 dziewczynk\u0119 z\u00a0kr\u00f3tkimi, rudymi<br>w\u0142osami, o bladej, wr\u0119cz ziemistej cerze. Mia\u0142a szeroko rozstawione oczy i\u00a0wysuni\u0119te do przodu z\u0105bki,<br>spowodowane silnym odruchem ssania kciuka. Tym razem nie by\u0142o mi\u0142o\u015bci od pierwszego wejrzenia.<br>Mimo, \u017ce by\u0142a przepi\u0119knie ubrana, w czerwon\u0105 sukienk\u0119 i bia\u0142e rajstopki, ja widzia\u0142am tylko jej wady.<br>Nie umia\u0142a dobrze chodzi\u0107, prawie ca\u0142\u0105 nasz\u0105 wizyt\u0119 przesta\u0142a w jednym miejscu, ko\u0142ysz\u0105c si\u0119 z boku<br>na bok. Nie by\u0142a zainteresowana zabawkami, kt\u00f3re jej przynie\u015bli\u015bmy. P\u00f3\u017aniej zwr\u00f3ci\u0142a uwag\u0119 na klocki<br>i\u00a0balon, kt\u00f3ry nadmucha\u0142am. Stara\u0142am si\u0119 z ni\u0105 bawi\u0107, \u015bpiewa\u0142am piosenki, pr\u00f3bowa\u0142am nawet<br>przytuli\u0107. W ko\u0144cu i na jej twarzy pojawi\u0142 si\u0119 u\u015bmiech. M\u0105\u017c by\u0142 zakochany, a ja czu\u0142am si\u0119 coraz<br>bardziej rozdarta. Nie da\u0142am nic po sobie pozna\u0107. Um\u00f3wili\u015bmy si\u0119 na kolejne spotkanie i wr\u00f3cili\u015bmy do<br>domu.<br><br>Po powrocie, powiedzia\u0142am m\u0119\u017cowi o swoich odczuciach. By\u0142 bardzo zdziwiony. Dla niego to<br>by\u0142a nasza c\u00f3rka. Przep\u0142aka\u0142am ca\u0142\u0105 noc i nast\u0119pny dzie\u0144. Nie umia\u0142am sobie poradzi\u0107 z emocjami.<br>By\u0142am z\u0142a na siebie. Najpierw tak cieszy\u0142am si\u0119, \u017ce b\u0119d\u0119 mia\u0142a c\u00f3rk\u0119, a\u00a0p\u00f3\u017aniej tak bardzo<br>doszukiwa\u0142am si\u0119 w niej brak\u00f3w. Nie chcia\u0142am jej odrzuca\u0107, bo ju\u017c tak d\u0142ugo na ni\u0105 czekali\u015bmy <br>i mia\u0142am \u015bwiadomo\u015b\u0107, \u017ce wiele rzeczy jest do wypracowania, jednak by\u0142o mi bardzo ci\u0119\u017cko to<br>zaakceptowa\u0107. Z ka\u017cdym kolejnym spotkaniem by\u0142o coraz lepiej. Powoli oswaja\u0142am si\u0119 z my\u015bl\u0105, \u017ce ta<br>ma\u0142a ruda istotka to moja c\u00f3rka. Mia\u0142am wiele z\u0142o\u015bci w\u00a0stosunku do siebie. Nie przypuszcza\u0142am, \u017ce<br>mog\u0119 tak my\u015ble\u0107 i tak si\u0119 zachowywa\u0107. Du\u017co si\u0142y znalaz\u0142am wtedy w modlitwie, zawierzaj\u0105c Bogu ca\u0142\u0105<br>nasz\u0105 rodzin\u0119, a zw\u0142aszcza t\u0119 dziewczynk\u0119, z pro\u015bb\u0105 by prowadzi\u0142 nas zgodnie ze Swoj\u0105 wol\u0105.<br>Po pi\u0119ciu spotkaniach, kt\u00f3re odbywa\u0142y si\u0119 wy\u0142\u0105cznie w weekendy, mogli\u015bmy zabra\u0107 dziecko<br>do domu i spokojnie czeka\u0107 na rozpraw\u0119 o przysposobienie. Wszystko odby\u0142o si\u0119 bardzo szybko <br>i w ci\u0105gu miesi\u0105ca stali\u015bmy si\u0119 rodzicami adopcyjnymi dziewczynki. <br><br>Nasze wsp\u00f3lne pocz\u0105tki by\u0142y bardzo ci\u0119\u017ckie. C\u00f3rka akceptowa\u0142a tylko mnie. Praktycznie nie schodzi\u0142a mi z r\u0105k. <br>Nie chcia\u0142a nic je\u015b\u0107. Syn by\u0142 bardzo o ni\u0105 zazdrosny. Ci\u0105gle jej dokucza\u0142 i\u00a0wypomina\u0142, \u017ce nie chcia\u0142 siostry, tylko brata. <br>Nie pozwala\u0142 jej wchodzi\u0107 do swojego pokoju ani bawi\u0107 si\u0119 jego zabawkami. Gdy tylko jej co\u015b nie pasowa\u0142o,<br>wpada\u0142a w furi\u0119. Krzycza\u0142a, piszcza\u0142a, rzuca\u0142a si\u0119 na ziemi\u0119, tarza\u0142a po pod\u0142odze, tupa\u0142a nogami, <br>a nawet drapa\u0142a si\u0119 po twarzy i wyrywa\u0142a sobie w\u0142osy. Takie ataki trwa\u0142y kilkadziesi\u0105t minut, nawet do<br>godziny. By\u0142am przera\u017cona. Wcze\u015bniej nie widzieli\u015bmy u niej takiego zachowania. Nie akceptowa\u0142a<br>jazdy w w\u00f3zku ani w foteliku samochodowym. Wszystkie pr\u00f3by ko\u0144czy\u0142y si\u0119 wrzaskiem, krzykiem <br>i biciem nas. Ba\u0142am si\u0119 gdziekolwiek z ni\u0105 wyj\u015b\u0107. To by\u0142 koszmar, zw\u0142aszcza, \u017ce pocz\u0105tkowo nie<br>czu\u0142am do niej takiej mi\u0142o\u015bci, jak do syna. Zaobserwowa\u0142am te\u017c, \u017ce gdy przebudza\u0142a si\u0119 po<br>popo\u0142udniowej drzemce, le\u017ca\u0142a cichutko w \u0142\u00f3\u017ceczku, ssa\u0142a kciuk i\u00a0czeka\u0142a, a\u017c kto\u015b do niej przyjdzie.<br>Starszy syn by\u0142 \u015bpiochem i miewa\u0142 czasem 3-godzinne drzemki, dlatego pocz\u0105tkowo my\u015bla\u0142am, \u017ce <br>i ona tak d\u0142ugo \u015bpi. P\u00f3\u017aniej wiedzia\u0142am, \u017ce jej wystarczy godzinny odpoczynek.<br><br>Uczyli\u015bmy si\u0119 siebie nawzajem. Starali\u015bmy si\u0119 m\u00f3wi\u0107 do niej spokojnym tonem,<br>t\u0142umaczyli\u015bmy, \u017ce jest z nami bezpieczna, kiedy na to pozwala\u0142a, przytulali\u015bmy j\u0105. Przynie\u015bli\u015bmy do<br>domu w\u00f3zek i zacz\u0119li\u015bmy w nim wozi\u0107 lalki i misie. Z czasem i ona chcia\u0142a tak je\u017adzi\u0107 i polubi\u0142a<br>spacery. W ko\u0144cu mog\u0142am z ni\u0105 gdzie\u015b dalej wyj\u015b\u0107. Do fotelika samochodowego te\u017c si\u0119 przekona\u0142a.<br>Pocz\u0105tkowo robili\u015bmy kr\u00f3tkie trasy do sklepu i\u00a0z\u00a0powrotem, by widzia\u0142a, \u017ce zawsze wracamy do domu.<br>Polubi\u0142a jazd\u0119 samochodem. Po 3\u00a0miesi\u0105cach od zamieszkania u nas, zacz\u0119\u0142a zbli\u017ca\u0107 si\u0119 do m\u0119\u017ca.<br>Cho\u0107 pocz\u0105tkowo by\u0142y to tylko kr\u00f3tkie chwile, jednak dla nas by\u0142 to ju\u017c kolejny wa\u017cny krok do przodu.<br>Otworzy\u0142a si\u0119 te\u017c na nowe smaki, cho\u0107 do tej pory jest ma\u0142ym niejadkiem. Z ka\u017cdym dniem czu\u0142a si\u0119<br>bezpieczniej. Przesta\u0142a ssa\u0107 kciuk, a jej z\u0105bki po jakim\u015b czasie obni\u017cy\u0142y si\u0119 i wyprostowa\u0142y. Coraz<br>cz\u0119\u015bciej si\u0119 u\u015bmiecha\u0142a, a w jej policzkach pojawia\u0142y si\u0119 do\u0142eczki. Gdy uros\u0142y jej w\u0142osy, nie by\u0142o osoby,<br>kt\u00f3ra nie zwr\u00f3ci\u0142aby uwagi na ich unikatowy kolor. Sta\u0142a si\u0119 prze\u015bliczn\u0105 dziewczynk\u0105. Obserwuj\u0105c<br>energicznego brata, kt\u00f3ry coraz bardziej j\u0105 akceptowa\u0142, szybko nadrobi\u0142a braki ruchowe. Z czasem<br>\u017cadne drabinki na placu zabaw nie by\u0142y jej straszne. W\u00a0wieku 3 lat potrafi\u0142a ju\u017c je\u017adzi\u0107 na dwuko\u0142owym<br>rowerze. Bardzo szybko zacz\u0119\u0142a te\u017c m\u00f3wi\u0107 i zg\u0142asza\u0107 potrzeby fizjologiczne. Ataki furii zdarza\u0142y si\u0119<br>coraz rzadziej i trwa\u0142y coraz kr\u00f3cej. Gdy wyprawia\u0142am jej pierwsze wsp\u00f3lne urodziny (2 latka), zda\u0142am<br>sobie spraw\u0119, \u017ce nie wyobra\u017cam sobie ju\u017c \u017cycia bez niej. U\u015bwiadomi\u0142am sobie, \u017ce mi\u0142o\u015b\u0107 to nie tylko<br>wznios\u0142e emocje, ale to przede wszystkim pragnienie szcz\u0119\u015bcia drugiej osoby i branie za ni\u0105<br>odpowiedzialno\u015bci.<br><br>C\u00f3rka nied\u0142ugo sko\u0144czy 6 lat. Jest odwa\u017cna i bardzo zwinna. Uwielbia robi\u0107 gwiazdy <br>i szpagaty, dlatego zapisali\u015bmy j\u0105 na zaj\u0119cia z akrobatyki. Lubi te\u017c wszelkie prace manualne:<br>wyklejanki, zabawy ciastolin\u0105, malowanie farbami, robienie bransoletek z gumek i\u00a0koralik\u00f3w. Szybko<br>nauczy\u0142a si\u0119 literek i w wieku 4 lat potrafi\u0142a ju\u017c czyta\u0107 3-4-literowe wyrazy, cho\u0107 nikt z nas jej tego nie<br>uczy\u0142. Mimo, \u017ce jest najm\u0142odsza w grupie, bo urodzi\u0142a si\u0119 w grudniu, to \u015bwietnie sobie radzi <br>w przedszkolu. Emocjonalnie nie jest idealnie. Zdarzaj\u0105 jej si\u0119 jeszcze ataki z\u0142o\u015bci, ale zawsze po nich<br>przychodzi si\u0119 przytuli\u0107. Kiedy patrz\u0119 na zdj\u0119cia sprzed 4 lat, widz\u0119 na nich jej pusty wzrok i smutn\u0105<br>twarz. Teraz mo\u017cna w niej dostrzec pi\u0119kne roze\u015bmiane oczy i szeroki u\u015bmiech. Rozkwit\u0142a nam, jak<br>najpi\u0119kniejszy kwiat.<br><br>Kiedy wydawa\u0142o si\u0119, \u017ce osi\u0105gn\u0119li\u015bmy ju\u017c pewn\u0105 stabilizacj\u0119 w naszym \u017cyciu, w\u00a0listopadzie<br>2023 roku, po raz kolejny otrzymali\u015bmy telefon z O\u015brodka Adopcyjnego. Przyznam szczerze, \u017ce<br>takiego scenariusza nigdy sama bym sobie nie wymy\u015bli\u0142a. Dowiedzia\u0142am si\u0119 w\u00f3wczas o istnieniu<br>biologicznego brata naszej c\u00f3rki, kt\u00f3ry od roku przebywa\u0142 w Domu Dziecka i niedawno uregulowa\u0142a<br>mu si\u0119 sytuacja prawna. W tamtej chwili mia\u0142 prawie 1,5 roku. Zapytano nas, czy chcemy rozwa\u017cy\u0107<br>mo\u017cliwo\u015b\u0107 przyj\u0119cia go do siebie, \u017ceby rodze\u0144stwo mog\u0142o wychowywa\u0107 si\u0119 razem. Pami\u0119tam t\u0119<br>g\u0142uch\u0105 cisz\u0119 w\u00a0s\u0142uchawce. Nie wiedzia\u0142am co powiedzie\u0107. Nie spodziewa\u0142am si\u0119 takiej wiadomo\u015bci,<br>zw\u0142aszcza, \u017ce 3 miesi\u0105ce wcze\u015bniej zmieni\u0142am prac\u0119. Starszy syn dopiero co poszed\u0142 do pierwszej<br>klasy i potrzebowa\u0142 naszej uwagi. Przez my\u015bl przesz\u0142y mi r\u00f3wnie\u017c pocz\u0105tki po przysposobieniu c\u00f3rki,<br>kt\u00f3re by\u0142y dla mnie ogromnie trudne. Chyba niewiele wtedy pyta\u0142am, powiedzia\u0142am po prostu, \u017ce<br>oddzwonimy. Mimo ogromnego zaskoczenia i mn\u00f3stwa w\u0105tpliwo\u015bci, gdzie\u015b w g\u0142\u0119bi serca ta<br>wiadomo\u015b\u0107 mnie ucieszy\u0142a. Kiedy\u015b planowali\u015bmy przecie\u017c tr\u00f3jk\u0119 dzieci. Po telefonie nie mog\u0142am si\u0119<br>na niczym skupi\u0107, by\u0142am wtedy w pracy. Przyzna\u0142am si\u0119 nowej kierowniczce, co w\u0142a\u015bnie si\u0119<br>wydarzy\u0142o. Na szcz\u0119\u015bcia wykaza\u0142a si\u0119 du\u017c\u0105 empati\u0105 i zrozumieniem. U\u015bciska\u0142a mnie serdecznie,<br>z\u0142o\u017cy\u0142a gratulacje i kaza\u0142a jecha\u0107 do domu. M\u0105\u017c by\u0142 chyba mniej przera\u017cony ni\u017c ja. Poinformowali\u015bmy<br>dzieci o nowym cz\u0142onku rodziny. Syn bardzo si\u0119 ucieszy\u0142, bo zawsze chcia\u0142 mie\u0107 brata, natomiast<br>c\u00f3rka zareagowa\u0142a mniej entuzjastycznie, ale nie by\u0142a przeciwna. <br><br>Postanowili\u015bmy pozna\u0107 ch\u0142opca i zg\u0142osili\u015bmy si\u0119 do O\u015brodka.<br>Gdy zapoznali\u015bmy si\u0119 z kart\u0105 dziecka, okaza\u0142o si\u0119, \u017ce nie mia\u0142o ono wi\u0119kszych dolegliwo\u015bci<br>zdrowotnych, rozwija\u0142o si\u0119 prawid\u0142owo, cho\u0107 maj\u0105c prawie 1,5 roku nie potrafi\u0142o jeszcze chodzi\u0107.<br>Przebywa\u0142o w\u00f3wczas na turnusie rehabilitacyjnym w innym mie\u015bcie, wi\u0119c musieli\u015bmy troch\u0119 poczeka\u0107<br>na nasze pierwsze spotkanie. W tym czasie dope\u0142niali\u015bmy wszelkich formalno\u015bci. By\u0142am pe\u0142na obaw.<br>Zna\u0142am swoje uczucia z pierwszej i drugiej adopcji. Nie mia\u0142am wi\u0119c poj\u0119cia jak zareaguj\u0119 tym razem.<br><br>Kilka dni przed Bo\u017cym Narodzeniem, po prawie miesi\u0119cznym oczekiwaniu, uda\u0142o si\u0119 w ko\u0144cu<br>przywie\u017a\u0107 ch\u0142opca do plac\u00f3wki w naszym mie\u015bcie. Zobaczyli\u015bmy \u015blicznego malucha z d\u0142ugimi blond<br>loczkami. Wygl\u0105da\u0142 jak ma\u0142y anio\u0142ek. By\u0142 bardzo przestraszony i ci\u0105gle wtula\u0142 si\u0119 w swoj\u0105 opiekunk\u0119.<br>Na turnusie rehabilitacyjnym sp\u0119dzi\u0142 kilka miesi\u0119cy. Min\u0119\u0142y dopiero dwa dni odk\u0105d wr\u00f3ci\u0142 do Domu<br>Dziecka. Nag\u0142a zmiana otoczenia nie dzia\u0142a\u0142a na nasz\u0105 korzy\u015b\u0107. Pocz\u0105tkowo nie chcia\u0142 nawet na nas<br>spojrze\u0107. Stara\u0142am si\u0119 do niego m\u00f3wi\u0107, pokazywa\u0107 obrazki w ksi\u0105\u017ceczce, ale nic go nie interesowa\u0142o.<br>M\u0105\u017c usiad\u0142 zupe\u0142nie z boku i tylko si\u0119 przygl\u0105da\u0142. Po kilkunastu minutach pr\u00f3b zwr\u00f3cenia jego uwagi<br>wyci\u0105gn\u0119\u0142am balon, kt\u00f3ry \u015bwietnie sprawdzi\u0142 si\u0119 przy pierwszym spotkaniu z c\u00f3rk\u0105. Nadmucha\u0142am go <br>i zacz\u0119\u0142am odbija\u0107. Ch\u0142opiec od razu si\u0119 odwr\u00f3ci\u0142, u\u015bmiechn\u0105\u0142 i pr\u00f3buj\u0105c go z\u0142apa\u0107, zszed\u0142 w ko\u0144cu <br>z r\u0105k swojej opiekunki. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce potrafi ju\u017c chodzi\u0107, cho\u0107 jeszcze bardzo niepewnie. Omin\u0105\u0142 mnie<br>i poszed\u0142 prosto w\u00a0ramiona m\u0119\u017ca. Do ko\u0144ca spotkania siedzia\u0142 u taty na kolanach, przytula\u0142 si\u0119 do<br>niego, a\u017c w ko\u0144cu zasn\u0105\u0142. Do mnie nie chcia\u0142 przyj\u015b\u0107, ale i tak odetchn\u0119\u0142am z ulg\u0105, bo wiedzia\u0142am ju\u017c,<br>\u017ce to tak\u017ce nasze dziecko.<br><br>Przez ponad miesi\u0105c odwiedzali\u015bmy ch\u0142opca w Domu Dziecka. Spotkania dalej mo\u017cliwe by\u0142y<br>tylko w weekendy. Za ka\u017cdym razem, na widok m\u0119\u017ca, reagowa\u0142 du\u017c\u0105 rado\u015bci\u0105. Przez ten czas ani<br>razu nie przyszed\u0142 do mnie na r\u0119ce. By\u0142o mi troch\u0119 smutno, jednak cieszy\u0142am si\u0119 na widok jego relacji<br>z tat\u0105. Okaza\u0142 si\u0119 bardzo radosnym i energicznym dzieckiem. Bardziej przypomina\u0142 mi starszego syna<br>ni\u017c c\u00f3rk\u0119. Na tamten moment, dzieci szybko go zaakceptowa\u0142y. Kilka lat wcze\u015bniej c\u00f3rka przebywa\u0142a<br>w tej samej plac\u00f3wce i troch\u0119 obawia\u0142am si\u0119, czy takie odwiedziny przywr\u00f3c\u0105 jej jakie\u015b wspomnienia <br>z tamtego okresu, ale na szcz\u0119\u015bcie nic nie pami\u0119ta\u0142a. Chcieli\u015bmy jak najszybciej zabra\u0107 ch\u0142opca do<br>domu, ale wszystko strasznie si\u0119 przeci\u0105ga\u0142o. W poprzednim przypadku, s\u0105d od razu wyznaczy\u0142 nam<br>dat\u0119 styczno\u015bci i po dw\u00f3ch tygodniach mogli\u015bmy zabra\u0107 c\u00f3rk\u0119 ze sob\u0105. Tym razem najpierw<br>wyznaczono nam kuratora, co troch\u0119 nas zdziwi\u0142o, bo wcze\u015bniej tak\u0105 wizytacj\u0119 mieli\u015bmy jak dzieci<br>by\u0142y ju\u017c z nami. Okres \u015bwi\u0105teczno-sylwestrowy oraz styczniowe ferie zimowe nie sprzyja\u0142y szybkim<br>odwiedzinom. W Domu Dziecka zacz\u0119to ju\u017c dopytywa\u0107 si\u0119, kiedy zabieramy ch\u0142opca do domu. Pani<br>kurator zjawi\u0142a si\u0119 w ko\u0144cu u nas pod koniec stycznia i\u00a0sama przyzna\u0142a, \u017ce pierwszy raz spotyka si\u0119 <br>z tak\u0105 sytuacj\u0105, \u017ce przychodzi do rodziny, gdy dziecka nie ma jeszcze w domu. Nie wiem, czy s\u0105d mia\u0142<br>jakie\u015b w\u0105tpliwo\u015bci wobec nas co do trzeciej adopcji, ale by\u0142o to dziwne. Na szcz\u0119\u015bcie nast\u0119pnego dnia<br>data styczno\u015bci zosta\u0142a wyznaczona i za kilka dni mogli\u015bmy zabra\u0107 synka do domu.<br><br>Kiedy ch\u0142opiec nas zobaczy\u0142, z rado\u015bci\u0105 wskoczy\u0142 tacie na r\u0119ce. Jazda samochodem bardzo<br>mu si\u0119 podoba\u0142a, jednak do mieszkania wcale tak ch\u0119tnie nie chcia\u0142 wej\u015b\u0107. Zacz\u0105\u0142 p\u0142aka\u0107, ale uspokoi\u0142<br>si\u0119, gdy da\u0142am mu co\u015b do jedzenia. Do dzi\u015b to ma\u0142y \u0142akomczuszek. Starsze dzieci by\u0142y akurat na<br>feriach u dziadk\u00f3w, wi\u0119c mieli\u015bmy kilka dni tylko dla siebie. Pierwszego wieczora zasn\u0105\u0142 w ramionach<br>taty. Przespa\u0142 spokojnie ca\u0142\u0105 noc, obudzi\u0142 si\u0119 z\u00a0u\u015bmiechem na twarzy i po raz pierwszy si\u0119 do mnie<br>przytuli\u0142. Poczu\u0142am si\u0119 ogromnie szcz\u0119\u015bliwa. To naprawd\u0119 niewiarygodne, ale ch\u0142opiec nast\u0119pnego<br>dnia zachowywa\u0142 si\u0119 tak, jakby by\u0142 z nami od zawsze. Nie ba\u0142 si\u0119, ci\u0105gle si\u0119 u\u015bmiecha\u0142. Troch\u0119 si\u0119<br>buntowa\u0142 przy zasypianiu, ale og\u00f3lnie nie sprawia\u0142 wi\u0119kszych problem\u00f3w. To cudowny, otwarty,<br>bardzo radosny, energiczny i ciekawy \u015bwiata ch\u0142opiec. S\u0105siedzi s\u0105 pe\u0142ni podziwu jak wiele rado\u015bci ma<br>w sobie ten ma\u0142y cz\u0142owiek. Szybko opanowa\u0142 bieganie i chodzenie po schodach. Bardzo polubi\u0142 jazd\u0119<br>na rowerze, gdy ju\u017c nauczy\u0142 si\u0119 peda\u0142owa\u0107. Jeszcze ma\u0142o m\u00f3wi, ale z pomoc\u0105 logopedy robi ogromne<br>post\u0119py. Obecnie ma 3 latka i jest tak\u0105 ma\u0142\u0105 iskierk\u0105, kt\u00f3ra dope\u0142nia nasz\u0105 rodzin\u0119. Dla mnie to<br>prawdziwe s\u0142oneczko na pochmurne dni.<br><br>Niestety, nasze wsp\u00f3lne \u017cycie po trzeciej adopcji, wcale nie by\u0142o tak sielankowe jak mog\u0142oby<br>si\u0119 wydawa\u0107. Kiedy m\u0142odszy synek zamieszka\u0142 z nami, zn\u00f3w zacz\u0119\u0142y si\u0119 problemy z\u00a0c\u00f3rk\u0105. By\u0142a<br>bardzo zazdrosna o m\u0142odszego brata. Ataki furii i agresji zn\u00f3w si\u0119 nasili\u0142y. Potrafi\u0142a popycha\u0107 i bi\u0107 go<br>bez powodu. Nie pozwala\u0142a mu dotkn\u0105\u0107 \u017cadnej swojej rzeczy. Na szcz\u0119\u015bcie synka \u0142atwo by\u0142o uspokoi\u0107<br>i szybko zaj\u0105\u0107 inn\u0105 zabawk\u0105. Reakcje c\u00f3rki cz\u0119sto by\u0142y nieprzewidywalne. Niekiedy mog\u0142a mie\u0107<br>pow\u00f3d do z\u0142o\u015bci, a reagowa\u0142a normalnie, a czasami z\u00a0jakiej\u015b b\u0142ahostki robi\u0142a tak\u0105 awantur\u0119, \u017ce<br>s\u0142ycha\u0107 by\u0142o j\u0105 w ca\u0142ym bloku. Jej up\u00f3r i ch\u0119\u0107 zwr\u00f3cenia na siebie uwagi bywa\u0142y czasem nie do<br>zniesienia. Stara\u0142am si\u0119 j\u0105 anga\u017cowa\u0107 do pomocy przy bracie, prosi\u0142am, \u017ceby przynios\u0142a mi pieluszk\u0119,<br>pomog\u0142a przy k\u0105paniu czy pcha\u0142a w\u00f3zek, \u017ceby czu\u0142a si\u0119 wa\u017cna. Chwali\u0142am j\u0105 za to. Bardzo czu\u0142a si\u0119<br>wtedy dumna, ale gdy tylko co\u015b sz\u0142o nie po jej my\u015bli, zaczyna\u0142a si\u0119 furia.<br><br>Nied\u0142ugo min\u0105 2 lata od naszej ostatniej adopcji. Jest zdecydowanie lepiej, jednak jeszcze<br>du\u017co pracy przed nami. By\u0107 mo\u017ce nasza c\u00f3rka ma taki charakter, by\u0107 mo\u017ce to kwestia p\u0142ci, a mo\u017ce to<br>jej pierwsze miesi\u0105ce \u017cycia bez mi\u0142o\u015bci i czu\u0142o\u015bci odbi\u0142y na niej takie pi\u0119tno? Cho\u0107 nie pami\u0119ta<br>budynku, czy jednak fakt, \u017ce trafi\u0142a do plac\u00f3wki na pocz\u0105tku trwania pandemii, gdzie jako <br>6-miesi\u0119czne niemowl\u0119, zgodnie z \u00f3wczesnymi procedurami, musia\u0142a odby\u0107 kwarantann\u0119, le\u017c\u0105c przez<br>dwa tygodnie sama w innym pomieszczeniu, nie mia\u0142o \u017cadnego wp\u0142ywu na jej rozw\u00f3j emocjonalny?<br>Czy to, \u017ce przez kolejny rok nie zna\u0142a u\u015bmiechu ani blisko\u015bci drugiego cz\u0142owieka, bo odwiedzali j\u0105<br>ludzie w maskach i nikt jej nie przytula\u0142, bo si\u0119 ba\u0142, nie mia\u0142o \u017cadnego znaczenia? Wszyscy \u017cyli\u015bmy<br>wtedy w strachu, ale czy ten czas nie ma teraz odzwierciedlenia w jej zachowaniu? Czy ju\u017c wtedy tak<br>mocno nie pragn\u0119\u0142a, by kto\u015b j\u0105 zauwa\u017cy\u0142? Nie wiem tego na pewno, ale widz\u0119, jak bardzo potrzebuje<br>czu\u0107 si\u0119 kochana bezwarunkowo, bez wzgl\u0119du na to czy jest grzeczna czy nie. Du\u017co z ni\u0105<br>rozmawiamy, t\u0142umaczymy i zapewniamy o swojej mi\u0142o\u015bci. Wierz\u0119, \u017ce kiedy\u015b poczuje si\u0119 na tyle<br>bezpieczna, \u017ce ataki min\u0105 zupe\u0142nie.<br><br>Patrz\u0105c na to wszystko z perspektywy czasu, jestem wdzi\u0119czna za to, co dane mi by\u0142o<br>prze\u017cy\u0107. Ka\u017cda adopcja by\u0142a inna, a jednak wszystkie by\u0142y wyj\u0105tkowe. Na poszczeg\u00f3lnych etapach<br>spotykali\u015bmy r\u00f3\u017cne przeszkody. Jedne procesy przynosi\u0142y wi\u0119cej rado\u015bci, inne wi\u0119cej trudu, ale<br>wszystko to sprawia\u0142o, \u017ce stawali\u015bmy si\u0119 coraz silniejsi i bli\u017csi sobie. Niczego nie \u017ca\u0142uj\u0119. Mam<br>wspania\u0142e dzieci i cudown\u0105 rodzin\u0119. Nie jeste\u015bmy idealni. Rodze\u0144stwo k\u0142\u00f3ci si\u0119 mi\u0119dzy sob\u0105. Bywa,<br>\u017ce i nam brakuje cierpliwo\u015bci, gdy zmagamy si\u0119 z\u00a0kolejnym buntem. Czasem jest naprawd\u0119 ci\u0119\u017cko,<br>ale wiem jedno: warto znosi\u0107 trud adopcyjnego rodzicielstwa, aby m\u00f3c obserwowa\u0107 jak wsp\u00f3lnie<br>sp\u0119dzony czas, wiara w\u00a0mo\u017cliwo\u015bci drugiego cz\u0142owieka i okazana mi\u0142o\u015b\u0107 dodaj\u0105 mu skrzyde\u0142.<br>Cudownie jest widzie\u0107 jak nasze dzieci si\u0119 zmieniaj\u0105, rozkwitaj\u0105, jak staj\u0105 si\u0119 bardziej radosne,<br>odwa\u017cne i\u00a0coraz bardziej gotowe, by samodzielnie zdobywa\u0107 \u015bwiat.<br><br><em>Mama Adopcyjna<\/em><\/pre>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jestem mam\u0105 adopcyjn\u0105 tr\u00f3jki dzieci, dw\u00f3ch syn\u00f3w i jednej c\u00f3rki. Nasza historia jest dosy\u0107d\u0142uga, ale pragn\u0119 si\u0119 ni\u0105 podzieli\u0107, poniewa\u017c ka\u017cda z adopcji by\u0142a inna i przynios\u0142a nam r\u00f3\u017cnedo\u015bwiadczenia. Pierwszy raz w O\u015brodku Adopcyjnym pojawili\u015bmy si\u0119 w 2014 roku. Nie by\u0142a to \u0142atwadecyzja, cho\u0107 ju\u017c w narzecze\u0144stwie rozmawiali\u015bmy o adopcji. Planowali\u015bmy dwoje biologicznychdzieci i jedno&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"parent":0,"menu_order":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","template":"","meta":{"footnotes":""},"class_list":["post-1325","page","type-page","status-publish","hentry"],"aioseo_notices":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/adopcja.wroclaw.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/1325","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/adopcja.wroclaw.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/adopcja.wroclaw.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/adopcja.wroclaw.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/adopcja.wroclaw.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=1325"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/adopcja.wroclaw.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/1325\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1462,"href":"https:\/\/adopcja.wroclaw.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/1325\/revisions\/1462"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/adopcja.wroclaw.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=1325"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}